Czy jest możliwy kredyt ze współwnioskodawcą?

8 lutego 2021

Nie ma żadnych przeszkód, by kredyt został udzielony dwóm, trzem a nawet większej liczbie osób. Takie rozwiązanie stosowane jest bardzo często w przypadku kredytów hipotecznych.Współkredytobiorcy muszą mieć do siebie pełne zaufanie, bo każdy z nich na równi odpowiada za spłatę zobowiązania.

 

Banki są zobowiązane do troski o to, by udzielane przez nie kredyty były jak najmniej ryzykowne i aby było jak najmniej kłopotów ze zwrotem pożyczonego kapitału. Stąd drobiazgowe badanie zdolności kredytowej wnioskujących o kredyt. 

 

W rezultacie osoby z niewielkimi dochodami, nie posiadające historii kredytowej albo, na których ciążą negatywne wpisy w rejestrach Biura Informacji Kredytowej (BIK) wynikające z nieterminowej spłaty dotychczasowych zobowiązań, bardzo często uzyskują negatywną decyzję kredytową. Chcąc zminimalizować ryzyko odrzucenia wniosku kredytowego, warto złożyć go z osobą (lub osobami) o nieposzlakowanej historii kredytowej i wysokich, stabilnych zarobkach.

 

Idealny partner

Prawo nie stawia specjalnych wymagań wobec współkredytobiorców. Muszą to być osoby pełnoletnie, z pełną zdolnością do czynności prawnych, niekoniecznie spokrewnione ze sobą.

Wskazane jest, by ich dochody były wyższe od tych osiąganych przez „głównego” kredytobiorcę i pochodziły ze stabilnego źródła. Pewnym ograniczeniem może być fakt, że współkredytobiorca będący w związku małżeńskim bez rozdzielności majątkowej, może przystąpić do kredytu tylko za wiedzą i aprobatą współmałżonka.

 

Dobór partnera ma szczególne znaczenie w przypadku kredytu hipotecznego opiewającego na kilkaset tysięcy złotych i zaciąganego na wiele lat, gdyż banki bardzo często stosują zasadę, iż zobowiązanie musi zostać spłacone do chwili osiągnięcia przez jednego z kredytobiorców określonego wieku, np. 70 czy 75 lat. Tak więc zaciągnięcie kredytu hipotecznego z rodzicami ma sens, gdy są oni w wieku maksymalnie ok. 55 lat. Krótszy okres kredytowania oznaczałby wysoką miesięczną ratę, której regulowanie mogłoby być trudne do udźwignięcia nawet dla kilku osób łącznie.

W przypadku chęci zaangażowania rodziców do współpracy, utrudnieniem mogą być ich przyzwyczajenia do korzystania z produktów określonego banku. Tymczasem kredytodawca może wymagać, by każdy ze współkredytobiorców posiadał swój rachunek osobisty i by to na to konto trafiało każdego miesiąca wynagrodzenie.

 

Ustalenie reguł spłaty kredytu

Teoretycznie każdy z kredytobiorców ma prawo do korzystania z pożyczonych pieniędzy i ma obowiązek do regulowania rat. W praktyce często ustala się, że pieniądze trafiają na konto tego, kogo potrzeby mają być zaspokojone kredytem. Na ogół to także z jego rachunku regulowane są raty, choć może on otrzymywać środki na ten cel od pozostałych współkredytobiorców.

 

Ustalenie wzajemnych praw i obowiązków jest szczególnie ważne przy kredycie hipotecznym, gdyż każdy z kredytobiorców nie tylko odpowiada za jego spłatę, ale i ma prawo do korzystania z nieruchomości (np. mieszkania, domu, działki), której zakup został nim sfinansowany długiem. 

 

Gdyby doszło do nieprzewidzianych nieporozumień i jeden z kredytobiorców wycofałby się z ustaleń, że będzie przekazywał pewną kwotę na „swoją” część raty, to pozostali muszą uzupełnić ten brak i nie dopuścić do opóźnień w spłacie zobowiązania.

 

Dla uniknięcia niezręcznych sytuacji tak szybko, jak to tylko możliwe należy doprowadzić do renegocjacji warunków zobowiązania, by jedynym kredytobiorcą był ten, kto faktycznie spłaca kredyt i jest właścicielem nieruchomości.

 

Współkredytobiorca a poręczyciel

Dbając o swoje interesy, banki stosują też inną formę współodpowiedzialności drugiej osoby za spłatę zobowiązania. Mowa o poręczycielu, czyli żyrancie, który przyrzeka, że spłaci dług kredytobiorcy, gdyby ten tego nie zrobił. Poręczyciel ma prawo poprosić bank o przekazywanie mu informacji na temat statusu spłaty zobowiązania, z kolei kredytodawca ma obowiązek poinformować żyranta, gdyby wystąpiły jakiekolwiek kłopoty z terminowym regulowaniem rat. 

Chodzi o to, by poręczyciel mógł podjąć natychmiast działania dyscyplinujące kredytobiorcę i miał świadomość rysujących się na horyzoncie kłopotów. Można więc powiedzieć, że żyrant stoi z boku i przygląda się spłacie zobowiązania. Natomiast współkredytobiorca jest współodpowiedzialny za regulowanie rat i aktywnie uczestniczy w procesie zwrotu pieniędzy do banku.

 

Przemyślana decyzja

Przystąpienie do kredytu w roli współkredytobiorcy trzeba dobrze przemyśleć. Przede wszystkim ze względu na fakt, że będziemy współodpowiedzialni za spłatę zobowiązania. Podkreślamy, że banku nie interesuje kto płaci ratę, ważne jest jedynie, by była ona zapłacona. 

 

Dlatego warto dbać, by kredytodawca miał zawsze nasz aktualny adres korespondencyjny, by informacje dotyczące kredytu docierały do nas na bieżąco. Na wszelki wypadek można też sprawdzić co kilka miesięcy swoją historię kredytową w Biurze Informacji Kredytowej.

 

Druga kwestia dotyczy naszych planów. Jeśli wiemy, że sami będziemy chcieli za jakiś czas wziąć kredyt, to lepiej odmówić przysługi i nie współuczestniczyć w zaciąganiu czyjegoś zobowiązania. Każdy kredyt, który jest z nami związany obniża  naszą zdolność kredytową.

 

Będąc osobą, która potrzebuje wsparcia w swoich staraniach o kredyt hipoteczny, na partnerów wybierajmy osoby zaufane. Dzięki temu ograniczymy ryzyko, że współkredytobiorca, choć nie będzie uczestniczył w spłacie zobowiązania, zacznie sobie rościć prawo do korzystania z nieruchomości. Kiedy tylko nasza sytuacja finansowa będzie na tyle stabilna, że bank zgodzi się na odłączenie od kredytu innych osób to warto zastanowić się nad takim wariantem.